Żylaki to problem wielu osób, zmagają się z nimi zwłaszcza kobiety, które narażone są na więcej czynników powodujących ich powstawanie. Tej przypadłości można jednak uniknąć, nawet, jeśli mamy dziedziczne skłonności do powstawania żylaków.
Zanim odpowiemy na pytanie, jak uniknąć żylaków, warto powiedzieć kilka słów na temat samej przypadłości. Żylaki stanowią oznakę przewlekłej niewydolności żył — krążąca krew zalega w żyłach nóg lub płynie w przeciwnym kierunku, niż powinna. Wynika to z uszkodzenia zastawek żylnych, które w warunkach prawidłowych uniemożliwiają cofanie się krwi. Ich nieprawidłowe funkcjonowanie prowadzi do nadmiernego poszerzenia i poskręcania ścian naczyń, co w konsekwencji daje widoczne, uwypuklone żyły na powierzchni skóry. Proces ten rozwija się stopniowo i rzadko pojawia się nagle — początkowo mogą występować obrzęki kończyn dolnych, uczucie ciężkości, pieczenie lub nocne skurcze łydek.
Przyczyny powstawania żylaków
W codziennym życiu istnieje wiele czynników, mogących mieć wpływ na powstawanie żylaków. Jednym z największych zagrożeń dla naszego układu krwionośnego jest otyłość. U osób z nadwagą nogi każdego dnia dźwigają ogromny ciężar, a jest to dla nich niemały wysiłek. Zwiększone ciśnienie krwi w żyłach nóg bardzo łatwo może doprowadzić do problemów z krążeniem w obrębie tkanki podskórnej, a w dalszej kolejności do niewydolności żylnej. Podobnie jest w przypadku kobiet w ciąży, także i tu masa ciała szybko się zwiększa i nogi muszą dźwigać coraz większy ciężar. Rosnąca macica może dodatkowo uciskać na żyły miednicy, co utrudnia odpływ krwi z kończyn dolnych do serca.
Wpływ na stan żył u kobiet w ciąży mają także ogromne zmiany hormonalne, jakie zachodzą wówczas w organizmie. Progesteron, którego poziom wzrasta w czasie ciąży, rozluźnia ściany naczyń krwionośnych, zmniejszając ich napięcie i ułatwiając rozwój żylaków. Również przyjmowanie pigułek antykoncepcyjnych może powodować zwiększenie skłonności do powstawania żylaków, ponieważ w organizmie zauważalny jest wzrost tak zwanego złego cholesterolu, wystąpić mogą także zaburzenia krzepnięcia krwi. Hormony zawarte w preparatach antykoncepcyjnych wpływają na elastyczność ścian żył, co w dłuższej perspektywie może przyczynić się do ich osłabienia.
Przyczyną powstawania żylaków są także pozornie nieszkodliwe skarpety i rajstopy. Kiedy są zbyt obcisłe, utrudniają przepływ krwi — szczególnie w okolicy uda i podudzia, gdzie ucisk może blokować swobodny powrót krwi żylnej. Również wysokie obcasy sprzyjają powstawaniu żylaków — pionowe ustawienie stopy nie jest dla nas naturalne i wymusza przeniesienie ciężaru ciała na przedstopie, czyli części stopy, która wcale nie jest przystosowana do tak dużego obciążenia. Z każdym krokiem nogi mocno uderzają o podłoże, praca mięśni zostaje upośledzona, a krążenie — zaburzone. Normalna praca mięśni łydki, zwanych „pompą żylną”, zostaje ograniczona, co negatywnie wpływa na transport krwi w kierunku serca. Kolejnym wrogiem dla naszych żył są papierosy, które uszkadzają cały układ krwionośny. Nikotyna uszkadza śródbłonek naczyń, zwiększa lepkość krwi i sprzyja powstawaniu zakrzepów.
Badania dowodzą, że osoby ze skłonnościami do powstawania żylaków nie powinny korzystać z sauny, gdyż wysoka temperatura powoduje rozszerzanie się żył, a to z kolei utrudnia transport krwi do serca. Długotrwałe przegrzewanie organizmu osłabia napięcie ścian naczyń, a różnica temperatur może dodatkowo pogłębiać obrzęki. Nogom nie służy także długie opalanie się, czy gorące kąpiele — lepiej wybrać letni prysznic lub kąpiel w wodzie o temperaturze nieprzekraczającej 37°C.

Jak unikać żylaków?
Trzeba przestrzegać kilku prostych zasad: dbać o odpowiednią, lekkostrawną dietę, unikać czynników zwiększających ryzyko, pozwalać nogom na krótki odpoczynek w ciągu dnia. Dieta bogata w błonnik, witaminy C i E oraz flawonoidy wspiera elastyczność ścian naczyń i poprawia krążenie. Pilnujmy, by nie chodzić w butach na zbyt wysokich obcasach (bezpieczna dla naszych żył jest wysokość do 4 cm), a jeśli prowadzimy siedzący tryb życia, zapewnijmy sobie w ciągu dnia dawkę ruchu — wybierzmy się na spacer, lub zdecydujmy się na ćwiczenia w domowym zaciszu. Nawet krótka, 15-minutowa aktywność fizyczna kilka razy dziennie poprawia krążenie żylne i zapobiega zastoinom krwi. Warto oduczyć się nawyku zakładania nogi na nogę oraz przynajmniej 10 minut dziennie leżeć w pozycji z nogami uniesionymi powyżej poziomu serca. Taka pozycja ułatwia odpływ krwi z kończyn dolnych i zmniejsza obciążenie żył powierzchownych.
Wspomagające działania profilaktyczne
Oprócz podstawowych zasad warto wprowadzić dodatkowe nawyki, które wspierają zdrowie żył. Regularne ćwiczenia w wodzie, takie jak aqua aerobik czy pływanie, łączą aktywność fizyczną z hydromasażem, co pobudza krążenie bez obciążania stawów. Zimne obtarcia nóg — od stóp w kierunku ud — pobudzają naczynia krwionośne i poprawiają ich napięcie. Warto także stosować specjalne podkolanówki lub rajstopy uciskowe, zwłaszcza w czasie długich podróży samolotem czy samochodem, kiedy nie możemy swobodnie zmieniać pozycji ciała. Kompresja zewnętrzna wspiera pracę zastawek żylnych i przeciwdziała zastoinom.
Wczesne wykrywanie zmian
Pamiętajmy, że wczesną oznaką powstawania żylaków są pojawiające się na nogach „pajączki” — drobne rozszerzone naczynia włosowate tworzące czerwono-niebieską siateczkę na skórze. Jeśli je zauważymy, warto jak najszybciej udać się do lekarza, ponieważ w tym wczesnym stadium można jeszcze zapobiec rozwojowi schorzenia. Lekarz może zalecić skleroterapię, laseroterapię lub inne metody zamykające nieprawidłowe naczynia zanim dojdzie do powstania pełnoobjawowych żylaków. Im wcześniejsza interwencja, tym większa szansa na skuteczne leczenie i uniknięcie powikłań, takich jak owrzodzenia podudzi czy zapalenie żył powierzchownych.

Czasem nie da się tego uniknąć. Szczególnie jak ma się pracę biurową. Wtedy pozostaje tylko wskoczyć na rower 😉