Horrory potrafią być fascynujące, ponieważ pokazują widzom coś zupełnie nowego i niespotykanego, a przynajmniej mniej popularnego. Niektóre z tych przerażających historii są bowiem oparte na faktach. Prezentujemy więc listę najstraszniejszych horrorów, które zostały zainspirowane prawdziwymi wydarzeniami.
- Egzorcysta – horror na faktach
- Horror oparty na faktach Egzorcyzmy Emily Rose
- Przerażający horror na faktach Obecność
Dziedzictwo Williama Friedkina i sprawa Rolanda Doe
Nie ma chyba bardziej wpływowego filmu grozy w historii kina niż Egzorcysta z 1973 roku w reżyserii Williama Friedkina. Tym bardziej przerażające może się wydać, że opisane w nim wydarzenia oparte są po części na faktach. Sławne egzorcyzmy, które zainspirowały twórców filmu, miały zostać przeprowadzone w 1949 roku w Stanach Zjednoczonych.
Ten horror oparty na faktach dalej posiada jednak kilka różnic względem oryginalnej historii. W porównaniu do filmu rzeczywistą ofiarą opętania miał być chłopiec znany jako Roland Doe. Główna przyczyna opętania, która wywołała paranormalne aktywności, została jednak niezmieniona – zarówno chłopiec, jak i filmowa bohaterka ściągnęli na siebie złą energię przez zabawę spirytystyczną tabliczką Ouija. Scenariusz autorstwa Williama Petera Blatty’ego bazował na szczegółowych raportach z tamtych wydarzeń, choć wiele elementów uległo dramatycznej amplifikacji na potrzeby kinowej narracji.
Autentyczna historia Rolanda Doe obejmowała serię niewyjaśnionych zjawisk, w tym rzucane przedmioty, rozdzierające dźwięki oraz niezrozumiałe znaki pojawiające się na ciele chłopca. Rodzina desperacko poszukiwała pomocy zarówno u lekarzy, jak i przedstawicieli Kościoła. Warto dodać, że egzorcyzmy trwały kilka tygodni i zaangażowały wielu duchownych, co znacząco różni się od skoncentrowanej, kilkudniowej interwencji przedstawionej na ekranie.
Tragedia Anneliese Michel i proces o zaniedbanie
Jednym z bardziej znanych horrorów o egzorcyzmach i opętaniu jest produkcja z 2005 roku pod tytułem Egzorcyzmy Emily Rose. Film ten mrozi krew w żyłach nie tylko ze względu na przedstawione straszne sceny, ale z uwagi na to, że jest on oparty na faktycznie przeprowadzonych egzorcyzmach w Niemczech w latach 70. XX wieku.
Emily Rose to filmowy odpowiednik Anneliese Michel, młodej Niemki, która w wieku zaledwie szesnastu lat zaczęła przejawiać objawy opętania. Anneliese wywodziła się z rodziny silnie wierzącej i prowadziła względnie normalne życie. Wszystko zmieniło się jednak po rozpoczęciu nauki w szkole średniej. U młodej dziewczyny zaczęły występować silne ataki padaczkowe, a następnie przerażające omamy i wizje demonicznych postaci. Rodzina była przekonana, że ich córka padła ofiarą opętania przez demony, a na egzorcyzmy musieli czekać aż 7 lat.
W tym czasie stan Anneliese ulegał systematycznemu pogorszeniu. Dziewczyna słyszała głosy nakazujące jej skrzywdzenie samej siebie, odmawiała jedzenia i wykazywała awersję do przedmiotów sakralnych. Po długotrwałych staraniach rodziny i lokalnego duchowieństwa, w 1975 roku biskup Würzburga wyraził zgodę na przeprowadzenie rytuału egzorcyzmów. Przez kolejne dziesięć miesięcy odbyło się ponad sześćdziesiąt sesji egzorcystycznych, prowadzonych przez dwóch księży.
Tragiczny finał sprawy miał miejsce w lipcu 1976 roku, gdy Anneliese zmarła z powodu wycieńczenia i niedożywienia. Jej śmierć wywołała szeroki oddźwięk społeczny i doprowadziła do procesu sądowego, w którym oskarżono rodziców dziewczyny oraz księży o nieumyślne spowodowanie śmierci przez zaniedbanie. Sąd uznał ich winnymi, co wywołało debatę na temat granicy między wiarą a odpowiedzialnością medyczną. Reżyser Scott Derrickson wykorzystał te wątki, konstruując film jako sądowy thriller o zjawiskach paranormalnych, który zadaje pytania o naturę wiary i rozumu.
Dom w Harrisville i działalność demonologów Warrenów
Oprócz typowego opętania osoby przed demony, straszne filmy na faktach często przedstawiają również historię nawiedzonych miejsc. To właśnie stanowi podstawę fabuły jednego z najpopularniejszych horrorów na faktach, pod tytułem Obecność. Film reżyserii Jamesa Wana z 2013 roku opowiada bowiem o rodzinie Perronów, której dom opętany jest przez dusze zmarłych i złowrogą energię poprzednich mieszkańców.
Budynek ten istnieje naprawdę i znajduje się w Harrisville w stanie Rhode Island, gdzie rodzina Perronów zamieszkała w 1971 roku. Jeszcze bardziej przerażające może się wydać to, że przedstawiona w filmie interwencja demonologów oraz egzorcyzmy oparte są na prawdziwych wydarzeniach. Ukazani w filmie Ed i Lorraine Warren faktycznie istnieli i byli badaczami zjawisk paranormalnych. Odprawili oni również egzorcyzmy na Carolyn Perron, matce rodziny, której ciało miało stać się narzędziem mrocznej siły.
Małżeństwo Warrenów przez dziesięciolecia dokumentowało przypadki aktywności paranormalnej w Stanach Zjednoczonych i poza nimi. Sprawa domu Perronów należała do jednej z ich najbardziej ekstremów – rodzina zgłaszała nieustanne nocne hałasy, przemieszczające się przedmioty, pojawienie się widmowych postaci oraz przemoc fizyczną wobec dzieci. Według relacji Lorraine Warren, dom był nawiedzony przez ducha Bathsheby Sherman, kobiety oskarżonej w XIX wieku o zabójstwo dziecka i czary. Jej duch miał wykorzystywać energię domu, by kontrolować kolejne pokolenia mieszkańców.
Film Jamesa Wana opiera się na szczegółowych notatkach Warrenów oraz zeznaniach samej rodziny Perron, choć – podobnie jak w przypadku pozostałych produkcji – scenariusz poddano kinowej amplifikacji. Niemniej wiele elementów, takich jak widmowe zapachy, tajemnicze stukanie w ściany oraz fizyczne rany pojawiające się na ciałach domowników, to autentyczne relacje ofiar. Dom w Harrisville do dziś przyciąga miłośników paranormaliów, choć obecni właściciele pozostają podzieleni co do prawdziwości nawiedzenia.
Kiedy fikcja spotyka się z dokumentem
Powyższe historie potwierdzają, że życie często pisze nieprzewidziane scenariusze. Chociaż historie przedstawione w Egzorcyście, Egzorcyzmach Emily Rose oraz Obecności nie są odwzorowaniem rzeczywistości w stu procentach, to ukazane opowieści mogą zmrozić krew w żyłach. Nic więc dziwnego, że horrory o egzorcyzmach i opętaniach, które są oparte na faktach, cieszą się taką popularnością. Poczucia grozy dodaje tu nawet znikome prawdopodobieństwo autentyczności.
Warto również zauważyć, że wiele z tych produkcji pozostawiło trwały ślad w kulturze masowej, inspirując kolejne filmy, książki i seriale dokumentalne. Postać Eda i Lorraine Warren stała się ikoniczna, pojawiając się w kilku kolejnych odsłonach cyklu The Conjuring, a sprawa Anneliese Michel doczekała się licznych analiz psychologicznych i teologicznych. Granica między filmową fikcją a dokumentem pozostaje niewyraźna, co sprawia, że widz sam musi zdecydować, czy wierzyć w siły, które wykraczają poza racjonalne wyjaśnienie.

