szachy w polsce

Największe sukcesy polskich szachów

Nie wszyscy o tym wiedzą, nie wszyscy się z tym zgodzą, ale szachy w Polsce są jedną z najchętniej uprawianych dyscyplin sportowych. Pierwszeństwo ma piłka nożna oraz lekkoatletyka. Dalej jest królewska gra. Nie wszyscy także wiedzą, że na świecie mamy po Rosji największą ilość zarejestrowanych graczy. Można by rzec, że jesteśmy potęgą szachową. Czy rzeczywiście tak jest? Czy ilość osób grających w szachy przekłada się na wyniki sportowe?

Przedwojenne osiągnięcia polskiej drużyny narodowej

Niestety rzeczywistość jest bardzo brutalna. Mimo tak wielu osób grających w szachy, uczącej się młodzieży, wielu talentów szachowych, Polska nie odgrywa znaczącej roli w świecie szachowym.

Juniorzy osiągają wiele sukcesów. Mistrzostwa Świata, Europy — z tych zawodów przywożą wiele medali. Wszystko to jednak ginie gdzieś, gdy wchodzą w wiek seniorski. Fakt, mamy obecnie pojedyncze sukcesy wybijających się sporadycznie zawodników, o których dowiadujemy się m.in. z http://czasnaszachy.pl. Niestety, do czołówki światowej wciąż jest daleko.

Rzeczywiste sukcesy polskich szachów miały miejsce przed drugą wojną światową. Wtedy to społeczność światowa zdecydowała się na wprowadzenie zawodów na kształt Olimpiady sportów letnich, tyle że w szachach. Od 1927 do 1939 roku odbyło się dziewięć Olimpiad Szachowych. Polska tylko dwa razy znalazła się poza podium — co oznacza siedem medali w dziewięciu startach. W tym okresie reprezentacja zdobyła trzy medale złote (Hamburg 1930, Praga 1931, Warszawa 1935), trzy srebrne (Londyn 1927, Haga 1928, Stockholm 1937) oraz jeden brązowy (Folkestone 1933). Próżno obecnie szukać takich osiągnięć. Skład drużyny tworzyli wówczas mistrzowie tej klasy co Akiba Rubinstein, Savielly Tartakower, Ksawery Tartakower, Dawid Przepiórka czy Kazimierz Makarczyk. Wielu z tych zawodników zginęło w czasie wojny lub emigrowało, co przełożyło się na załamanie poziomu gry w późniejszych dekadach.

Czołowi reprezentanci Polski w aktualnym rankingu światowym

Dzisiaj możemy poszczycić się jednym zawodnikiem — Radosławem Wojtaszkiem, który z trudem puka do drzwi czołówki. Mamy także dwóch młodych zawodników: Darka Świercza oraz Jana Krzysztofa Dudę. Ten ostatni w ostatnich latach wyraźnie zwiększył swoją dyspozycję i regularnie przebija barierę 2700 punktów rankingu Elo, co plasuje go w gronie stu najlepszych graczy planety.

Niestety reszta polskich szachistów jest światowymi średniakami, którzy od czasu do czasu osiągają jakiś indywidualny sukces. Wymienić tu trzeba Mateusza Bartla z Polonii Wrocław, który wygrał w 2012 roku Aerofłot Open — jeden z najsilniejszych turniejów typu open na świecie, czy Bartosza Soćkę — zwycięzcę Pucharu Rosji w 2013.

Warto również wspomnieć o Monice Soćko, najlepszej polskiej szachistce, która regularnie reprezentuje kraj w turniejach kobiecych na arenie międzynarodowej. Jej wyniki pokazują, że w kategorii kobiet Polska ma nieco lepszą pozycję niż w rywalizacji open, co może być inspiracją dla młodszych adeptek tej dyscypliny.

szachy na szachownicy

Rozwój organizacyjny i edukacyjny królewskiej gry

Trzeba przyznać, że na innych płaszczyznach stoimy już o wiele lepiej. Przodujemy w organizacji imprez szachowych oraz promocji tej gry. Obecnie trwa program Polskiego Związku Szachowego wprowadzenia szachów do szkół, co zdecydowanie przyniesie pozytywne korzyści naszej młodzieży. Program ten opiera się na współpracy z ministerstwem edukacji, lokalnymi samorządami oraz instruktorami szachowymi, którzy prowadzą zajęcia w ramach lekcji wychowania fizycznego lub dodatkowych kół zainteresowań.

Europejska Unia Szachowa rokrocznie powierza Polsce prawo organizacji Mistrzostw Europy w szachach szybkich i błyskawicznych. Rok temu w Legnicy odbyły się Indywidualne Mistrzostwa Europy w Szachach Klasycznych, kilka miesięcy później w Warszawie gościliśmy Drużynowe Mistrzostwa Europy. Te wydarzenia przyciągają zawodników z całego kontynentu, a poziom organizacyjny polskich turniejów jest stale chwalony przez federacje międzynarodowe.

To wszystko świadczy o polskim potencjale organizacyjnym i tym, do czego możemy dojść. W Polsce mamy dwa wyróżniające się ośrodki, gdzie działalność szachowa jest bardzo zintensyfikowana. Są to ośrodki w Warszawie na czele z Polskim Związkiem Szachowym oraz Fundacją na rzecz wspierania szachów w Warszawie oraz we Wrocławiu, takie jak prywatny Klub Szachowy Polonia Wrocław, położony w samym centrum miasta. W ośrodkach tych działa wiele instytucji, które zaczynają przejmować dobre praktyki dotyczące działalności klubów, tworząc tym samym podwaliny do rozwoju i przyszłych sukcesów polskich szachów.

Finansowanie i wsparcie młodych talentów

Jednym z elementów, który odróżnia polskie szachy od krajów czołowych, jest poziom finansowania szkolenia młodzieży oraz wsparcia dla zawodników znajdujących się na progu kariery międzynarodowej. W Rosji, Chinach czy Indiach talenty otrzymują stypendia państwowe, dostęp do profesjonalnych trenerów oraz możliwość uczestniczenia w zagranicznych obozach szkoleniowych. W Polsce tego typu wsparcie jest wciąż fragmentaryczne i zależy głównie od inicjatywy lokalnych klubów oraz sponsorów prywatnych.

Rola trenerów i akademii szachowych

W ostatnich latach coraz większą rolę odgrywają akademie szachowe, prowadzone przez doświadczonych arcymistrzów i międzynarodowych mistrzów. Takie ośrodki działają m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu. Ich program obejmuje nie tylko treningi taktyczne i strategiczne, ale także przygotowanie psychologiczne, pracę z komputerowymi bazami danych oraz analizę partii z wykorzystaniem nowoczesnych silników szachowych. Dzięki temu młodzi gracze mogą rozwijać się w sposób profesjonalny, zbliżony do standardów obowiązujących w krajach z najsilniejszą tradycją szachową.

Tekst został dostarczony przez Artura Czyża.

zostaw komentarz