Ziemniaki gotowane na parze

Gotowanie na parze – sprawdzone przepisy na zdrowe i pyszne potrawy

Zalety metody parowej w przygotowywaniu posiłków

Gotowanie na parze to najzdrowszy sposób przyrządzania potraw. Nie wymaga stosowania tłuszczu, a dzięki delikatnej obróbce termicznej przygotowywane produkty nie tracą swoich składników odżywczych. Dlatego sprawdźmy jakie są sprawdzone przepisy na smaczne potrawy.

Stosunkowo mało osób przygotowuje dania na parze. Niestety nadal uważa się, że są one bez smaku, a wszystko jest przecież kwestią odpowiedniego przyrządzenia. Do tego wydaje nam się, że gotowanie na parze trwa o wiele dłużej niż tradycyjne. Takie myślenie jest oczywiście bezzasadne. Smak dań wykonanych w ten sposób może być równie intensywny, trzeba tylko użyć ziół (najlepiej świeżych) i przypraw. Gdy gotujemy ziemniaki czy kalafior, to jest dla nas najzupełniej jasne, że trzeba posolić wodę. A jak chcemy usmażyć kurczaka to wcześniej go marynujemy. Jednak gdy przychodzi do gotowania na parze to jakoś o tym wszystkim zapominamy i potem dziwimy się czemu nasze warzywa nie mają smaku.

A co z czasem gotowania? Jeśli dodamy całą marchewkę, ziemniaka czy pół kalafiora, to z pewnością cały proces będzie trwać w nieskończoność. Jak temu zaradzić? Pokroić warzywa na mniejsze części, a mięsa na cieńsze plastry. O ryby nie musimy się martwić, one zawsze będą idealne.

Trzy powody aby wybrać parę zamiast tradycyjnego gotowania

Można by się jeszcze zastanowić, po co właściwie gotować na parze, skoro można to robić w sposób tradycyjny. W końcu co to za różnica? Są przynajmniej trzy powody dla których warto się na to zdecydować:

  • witaminy i wartości odżywcze — tradycyjne gotowanie niszczy średnio 40% witamin i wartości odżywczych zawartych w produktach! A w przypadku witaminy C straty mogą wynosić nawet 70%. Gotowanie na parze odbywa się w stosunkowo niskich temperaturach, dzięki czemu potrawa zachowuje więcej wartości;
  • tłuszcz — gotowanie na parze przewyższa smażenie, ponieważ nie jest tu potrzebne dodatkowe dodawanie tłuszczu (roślinnego czy zwierzęcego). Co za tym idzie — możemy znacząco obniżyć kaloryczność potrawy;
  • sól — taki sposób przygotowywania potraw wydobywa zawartą w produktach sól. Dlatego my nie musimy jej dodatkowo solić.

Wybór odpowiedniego sprzętu kuchennego

Aby móc gotować na parze musimy posiadać odpowiednie urządzenie albo zwykłą nakładkę na garnek. Zakup takiego sprzętu ma ten plus, że jednocześnie możemy gotować kilka produktów na różnych poziomach. A więc na dole mogą być twarde warzywa, których przygotowanie trwa najdłużej, w środku miękkie (np. szparagi czy świeży groszek), a na górze ryba — kombinacji jest wiele.

Jednak jeśli szkoda nam miejsca i pieniędzy na parowar, to możemy używać nakładki na zwykły garnek. Można ją kupić za parę złotych w praktycznie każdym sklepie ze sprzętem kuchennym. Taka nakładka ma uniwersalny średnicę i dopasowuje się do większości garnków o różnych rozmiarach. Wystarczy ją rozłożyć nad gotującą się wodą i ułożyć na niej produkty, które chcemy przyrządzić.

Przyprawianie produktów gotowanych na parze

Najczęstszym błędem przy gotowaniu parowym jest rezygnacja z przypraw. Wiele osób zakłada, że skoro nie dodajemy tłuszczu, to smak produktów będzie neutralny i nie ma sensu ich doprawiać. To mylne założenie prowadzi do niezadowalających rezultatów.

Warzywa przed włożeniem do parowaru warto pokropić odrobiną oliwy z oliwek i posypać świeżymi ziołami. Idealnie sprawdzą się tymianek, rozmaryn czy oregano. W przypadku ryb i mięs dobrze sprawdza się marynowanie — wystarczy kwadrans aby produkty nasiąkły aromatem czosnku, cytryny czy imbiru.

Jeśli lubimy ostre potrawy, możemy dodać płatki chili lub świeżo zmielony pieprz. Para doskonale przenosi aromat przypraw na gotowany produkt, dlatego smak końcowej potrawy może być bardzo intensywny. Do niektórych technik gotowania dla początkujących metoda parowa jest najłatwiejsza, bo nie wymaga kontroli temperatury oleju czy wody.

Pomysły na szybkie obiady przygotowane metodą parową

Warzywa, takie jak ziemniaki, marchewka, kalafior czy brokuł, gotowane na parze to już standard. Ale co jeszcze można przyrządzić w ten sposób? Choćby pieczarki! Z dodatkiem pysznego sosu musztardowego będą świetną przystawką albo przekąską na imprezę. Wystarczy przeciąć je na połówki, doprawić i wstawić do parowaru na około 8–10 minut.

Jeśli jesteśmy po pracy i nie mamy czasu, wystarczy wrzucić kurczaka i paprykę do parowaru i w międzyczasie ugotować kaszę. To wszystko zajmie nie więcej niż 30 minut. W równie prosty sposób przygotujemy dorsza z pietruszką i ziemniaczkami. Filet rybny gotuje się błyskawicznie — 12–15 minut wystarczy aby był miękki i soczyste.

Filet z dorsza z warzywami korzeniowymi

Na dolnym poziomie parowaru układamy pokrojone w kostkę ziemniaki i marchewkę. Na środkowym poziomie umieszczamy kwiatki brokułów lub kalafiora. Na górnym poziomie — filety z dorsza skropione sokiem z cytryny i doprawione świeżym koperkiem. Całość gotujemy przez 20 minut. Po wyjęciu możemy polać rybę sosem na bazie jogurtu naturalnego z dodatkiem musztardy i posiekanego szczypiorku.

Kurczak po azjatycku z warzywami

Piersi z kurczaka kroimy w paski i marynujemy w mieszance sosu sojowego, startego imbiru i czosnku. Po 15 minutach przekładamy do parowaru razem z papryką i cukinią pokrojoną w słupki. Gotujemy 18–20 minut. Przed podaniem posypujemy sezamem i podajemy z ryżem basmati lub jaśminowym.

Jajka gotowane na parze z kurkami

W małych foremkach silikonowych rozbijamy jajka, doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy blanszowane kurki i posiekaną natkę pietruszki. Foremki stawiamy w parowarze i gotujemy przez 10–12 minut, aż białko ścięte, a żółtko pozostaje lekko płynne. Doskonałe na śniadanie lub jako przystawka.

Warzywa sezonowe idealne do gotowania parowego

Nie wszystkie warzywa nadają się równie dobrze do gotowania na parze. Te które mają delikatną strukturę i wysoką zawartość wody sprawdzają się najlepiej. Do takich należą szparagi, które po 6–8 minutach w parowarze stają się idealnie al dente. Wystarczy skropić je oliwą i posypać tartym parmezanem.

Młoda fasolka szparagowa gotuje się jeszcze szybciej — wystarczy 5 minut aby zachowała chrupkość i intensywny zielony kolor. Podobnie jest z groszkiem cukrowym, który w parowarze przygotowujemy zaledwie 4 minuty.

Warzywa korzenowe jak burak czy seler wymagają dłuższego czasu — nawet 30–35 minut jeśli są pokrojone w grubsze kawałki. Dlatego warto je kroić w cieńsze plasterki lub drobną kostkę. Buraki gotowane na parze zachowują intensywny kolor i nie barwią innych produktów, jak to ma miejsce przy tradycyjnym gotowaniu w wodzie.

Ryby i owoce morza w parowarze

Ryby to produkty które w parowarze sprawdzają się znakomicie. Łosoś, dorsz, halibut czy pstrąg wymagają zaledwie 12–15 minut aby były gotowe. Ryby nie rozpadają się, zachowują jędrną konsystencję i naturalny smak.

Przed gotowaniem warto je doprawić cytryną, świeżym tymiankiem lub kolendrą. Można również ułożyć filety na podkładzie z plastrów cytryny i kolendry — para przeniesie aromat na mięso ryby.

Krewetki gotujemy najkrócej — wystarczy 3–4 minuty aby zmieniły kolor na różowy i były gotowe do spożycia. Małże i inne skorupiaki również sprawdzają się w parowarze, ale wymagają wcześniejszego oczyszczenia i usunięcia piasku.

Pstrąg z warzywami śródziemnomorskimi

Całego patroszonego pstrąga nadziewamy plasterkami cytryny i gałązkami rozmarynu. Na dolnym poziomie parowaru układamy pokrojoną cukinię, bakłażana i pomidorki koktajlowe doprawione oregano i bazylią. Rybę kładziemy na górnym poziomie. Gotujemy przez 18 minut. Gotową rybę podajemy z warzywami i sosem bazyliowym.

Desery i słodkie przekąski na parze

Gotowanie na parze nie ogranicza się wyłącznie do wytrawnych dań. Wiele deserów można przygotować właśnie tą metodą. Pudding ryżowy gotowany na parze ma aksamitną konsystencję i nie przywiera do naczynia jak podczas tradycyjnego gotowania.

Wystarczy wymieszać ryż (najlepiej okrągłoziarnisty), mleko, cukier i wanilię, przelać do foremki żaroodpornej i wstawić do parowaru na 35–40 minut. Gotowy pudding możemy podawać z owocami sezonowymi lub polewą karmelową.

Ciasto biszkoptowe gotowane na parze jest niezwykle puszyste i wilgotne. Wystarczy przygotować standardowe ciasto biszkoptowe, przelać je do formy wyłożonej papierem do pieczenia i gotować przez 25–30 minut. Takie ciasto doskonale nadaje się jako baza pod torty czy rolady.

Bułeczki na parze z nadzieniem

Popularne w kuchni azjatyckiej bao to miękkie bułeczki gotowane na parze z różnymi nadzieniami. Ciasto drożdżowe dzielimy na porcje, każdą rozwałkowujemy, wykładamy nadzieniem (mięsnym, warzywnym lub słodkim) i zlepiamy brzegi. Układamy na papierze do pieczenia i gotujemy w parowarze przez 12–15 minut. Gotowe bułeczki są pulchne, lekkie i aromatyczne.

Przygotowanie potraw dla dzieci metodą parową

Rodzice małych dzieci często szukają sposobów na przygotowanie zdrowych i bezpiecznych posiłków. Gotowanie na parze idealnie się do tego nadaje, ponieważ produkty zachowują maksimum witamin i minerałów, a ich konsystencja jest miękka i łatwa do przeżucia.

Dla niemowląt rozpoczynających przygodę z pokarmami stałymi możemy przygotować na parze marchewkę, brokuły, dynię czy batatę. Po ugotowaniu wystarczy je zmiksować na gładką masę lub rozdrobnić widelcem w zależności od wieku dziecka.

Klopsiki drobiowe gotowane na parze są delikatne i soczyste. Wystarczy uformować kuleczki z mielonego mięsa drobiowego z dodatkiem tartej marchewki i bułki namoczonej w mleku. Gotujemy przez 15–18 minut. Takie klopsiki można podawać z kaszą manną lub ryżem.

Oszczędność czasu i energii podczas gotowania

Jedną z niedocenianych zalet gotowania na parze jest możliwość jednoczesnego przygotowania kilku elementów posiłku. Wykorzystując parowar wielopoziomowy możemy na dolnym poziomie gotować ziemniaki, na środkowym warzywa, a na górnym rybę lub mięso. Dzięki temu cały obiad przygotowujemy w jednym urządzeniu w czasie krótsym niż przy tradycyjnym gotowaniu każdego składnika osobno.

Parowar elektryczny zużywa mniej energii niż kuchenka czy piekarnik. Ponadto nie wymaga ciągłego nadzoru — wystarczy nastawić timer i możemy zająć się innymi obowiązkami. Woda w zbiorniku wyprowadza parę przez cały czas gotowania, więc nie ma ryzyka przypalenia czy wykipienia.

Jeśli przygotowujemy zupę na obiad, możemy użyć wody po gotowaniu na parze jako bazę do wywaru. Woda ta zawiera część składników odżywczych które wydostały się z produktów, dlatego nie warto jej wylewać.

Gotowanie na parze a diety eliminacyjne

Osoby stosujące diety niskokaloryczne, bezglutenowe czy wegetariańskie znajdą w gotowaniu na parze idealnego sojusznika. Ta metoda nie wymaga dodatku tłuszczu, dzięki czemu potrawy są naturalnie lekkie i niskokaloryczne.

Dla osób z nietolerancją laktozy czy glutenu gotowanie na parze pozwala na przygotowanie potraw bez dodatku produktów mlecznych czy mąki. Możemy skupić się na czystych produktach — warzywach, rybach, chudym mięsie — bez ryzyka kontaktu z alergenami.

Dieta paleo również doskonale komponuje się z gotowaniem parowym. Mięso, ryby i warzywa gotowane tą metodą zachowują naturalny smak i wartości odżywcze, co jest zgodne z założeniami tego typu żywienia.

Błędy początkujących przy gotowaniu na parze

Najczęstszym błędem jest przepełnienie poziomów parowaru. Produkty powinny leżeć luźno, aby para swobodnie między nimi krążyła. Jeśli naczynia są zbyt pełne, część produktów może być niedogotowana.

Kolejny błąd to zbyt duże kawałki warzyw lub mięsa. Gruba marchewka czy cały ziemniak będą się gotować bardzo długo, a w środku mogą pozostać twarde. Warto kroić produkty w mniejsze, równe kawałki aby wszystko było gotowe w tym samym czasie.

Wiele osób nie dolewa wody podczas długiego gotowania. Jeśli woda w zbiorniku się skończy, parowar przestanie produkować parę i produkty nie będą się gotować. Zawsze warto sprawdzić poziom wody przed rozpoczęciem i w razie potrzeby dolewać gorącą wodę w trakcie.

Niektórzy otwierają pokrywę parowaru zbyt często aby sprawdzić stan produktów. Każde otwarcie powoduje ucieczkę pary i spadek temperatury, co wydłuża czas gotowania. Lepiej zaufać timerom i otworzyć pokrywę dopiero pod koniec przewidywanego czasu.

1 komentarz

  1. Kinga Odpowiedz

    Jedyne co lubię na parze to pampuchy, pączki z drożdżowego ciasta. Nie wyobrażam sobie jeść warzyw na parze, mimo że są dużo zdrowsze.

Skomentuj Kinga Anuluj pisanie odpowiedzi