Dlaczego mężczyźni kochają zołzy

Niejaka Sherry Argov, chcąc rozwiązać zagadkę ludzkości, napisała swego czasu książkę o dość intrygująco brzmiącym tytule ?Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?. Wiele kobiet w różnym wieku oszalało wówczas na jej punkcie. Niektóre dostawały ją w prezencie w formie niewybrednego żartu, inne z rumieńcami na policzkach szły po nią do księgarni, marząc o tym, by dowiedzieć się w końcu, czego tak naprawdę pragną faceci i jaką trzeba być kobietą, żeby sprostać ich wymaganiom.

Nie zajmiemy się dziś jednak recenzją słynnej książki, a odpowiedzią na zadane w jej tytule pytanie. Czy mężczyźni rzeczywiście kochają zołzy? I kogo tak naprawdę mamy na myśli, wypowiadając to pejoratywnie zabarwione słowo? Oto luźna interpretacja.

1. Kto to jest zołza?

Według słownika języka polskiego zołza to inaczej jędza, dokuczliwa i kłótliwa kobieta. Mężczyźni nie są jednak aż takimi masochistami i na panie rzucające na prawo i lewo fochami nie zwrócą raczej większej uwagi. Co oznacza zatem określenie użyte przez autorkę słynnej książki?

Zołza, jaką opisuje Sherry Argov, to kobieta, która wie czego chce, zna swoją wartość i potrafi się szanować. Pomyślicie: ?nic trudnego?, wiele reprezentantek płci pięknej nie jest jednak wcale odzwierciedleniem tej tezy. Zastanówmy się zatem, jakie cechy powinna posiadać taka pozytywna zołza w praktyce, a od jakich stronić.

2. Niezależność kluczem do sukcesu

Żadna szanująca się zołza nie powinna być od nikogo zależna. Mówi się, że mężczyźni lubią delikatne kobiety, które nie radzą sobie w wielu kwestiach i którym trzeba nieustannie pomagać. Gdzieś tkwi jednak granica. Możemy poprosić swojego faceta o wywiercenie dziury w ścianie, ale kiedy stajemy się jego utrzymankami i przy każdym zakupie czekamy na to, aż to on wyciągnie portfel, coś jest nie tak.

Ja wiem, że niektórym paniom to nie przeszkadza i jest wręcz ich życiowym celem. Każda zołza lubi być jednak niezależna, zarabiać na siebie i swoje potrzeby i – uwaga, uwaga – kupić coś nawet od czasu do czasu swojemu mężczyźnie. Ot tak, bo może i ma na to ochotę.

pewna siebie dziewczyna

3. Kompleksy – a co to takiego?

Większość z nas chętnie zmieniłaby coś w swoim ciele. Nie jesteśmy idealne, a kompleksy mają nawet najpiękniejsze i najzgrabniejsze modelki, bo taka już kobieca natura. Narzekanie na swoje ciało czy urodę nie jest jednak pociągające i żaden facet nie lubi, kiedy robi to jego kobieta.

Jeżeli akceptujesz siebie, akceptują Cię też z całą pewnością mężczyźni. Zołzy są pewne siebie i swoich zalet, w które potrafią przekuć nawet swe wady. Nie warto więc zawracać sobie głowy czymś, na co i tak często nie mamy wpływu, no chyba że jest to zrzucenie kilku nadprogramowych kilogramów, które znajduje się w zasięgu naszych możliwości.

Powinnyśmy jednak milczeć na temat własnych kompleksów, a najlepiej, w miarę możliwości, wybić je sobie z głowy. I my będziemy zdrowsze i mniej zestresowane i nasi mężczyźni będą nam z tego powodu ogromnie wdzięczni.

komentarze 3

  1. Honorata Odpowiedz

    Mnie się wydaje, że może być to spowodowane tym, że faceci lubią kobiety nad którymi ciężko zapanować. Facet to przecież łowca i lubi ganiać za króliczkiem. Więc jak trafia mu się „zołza” to jakby znalazła się w swoim idealnym środowisku.

  2. Julia Odpowiedz

    ja nie sądzę, żeby nie zauważyli tego wcześniej, tylko im to nie przeszkadza. Zołzy są niezależne, nie trzeba się nimi bez przerwy opiekować, a dla faceta to lepiej. I dlatego tak właśnie za nimi latają.

  3. Diana Odpowiedz

    „Zołza, jaką opisuje Sherry Argov to kobieta, która wie czego chce, zna swoją wartość i potrafi się szanować.”
    Nie lubię, jak bierze się jakieś słowo i próbuje mu nadać inne znaczenie, niż ma naprawdę. Przecież to bez sensu. To ja mogę napisać książkę „Dlaczego kobiety lubią palantów” i wyjaśnić w niej, że według MOJEJ definicji palant to mężczyzna inteligentny, szarmancki i w ogóle emanujący wdziękiem. Miałoby to tyle samo sensu

Zostaw komentarz