Narciarz zjeżdżający po stoku

Nauka jazdy na nartach — od czego zacząć?

Zima zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią sezon narciarski. Jazda ze stoków jest bardzo popularną rozrywką zimową, na którą kusi się coraz więcej osób. Swoich sił próbują zarówno bardziej doświadczeni narciarze, jak i ci, którzy na nartach nie byli jeszcze nigdy. Tylko jak zacząć naukę? O czym pamiętać, stawiając swoje pierwsze kroki na nartach?

Samodzielnie, z rodziną czy z instruktorem — wybór metody nauki

Chcąc nauczyć się jeździć na nartach, mamy tak naprawdę do wyboru trzy opcje – samodzielną, z pomocą rodziny lub znajomych lub ze wsparciem instruktora. Każda z tych opcji ma oczywiście swoje zalety i wady, dlatego warto dokładnie przemyśleć decyzję jeszcze przed wyjazdem na stok.

Samodzielna nauka jazdy na nartach w teorii nie jest trudna – wystarczy pójść do wypożyczalni nart, odpowiednio się ubrać i ruszać na stok. Pułapek jednak czyha wiele – nie wiemy jak poprawnie wpiąć narty, nie wiemy jak ustawić się do zjazdu, jak poruszać. To także bardzo duże ryzyko wypadku i kontuzji. Samodzielna nauka to ryzyko wypracowania całego mnóstwa złych nawyków jazdy, które później trudno będzie wyeliminować. Brak podstawowej wiedzy o biomechanice ruchu na nartach sprawia, że próby i błędy mogą ciągnąć się miesiącami bez widocznego postępu.

Nauka z pomocą doświadczonego znajomego czy krewnego wydaje się lepszą opcją. Taka osoba w teorii wie jak jeździć i nawet jeżeli jest naprawdę dobrym narciarzem, nie oznacza to, że równie dobrze potrafi uczyć. Nauka jazdy na nartach powinna odbywać się konkretnymi etapami i jeżeli się je pominie, niełatwo o błędy i wypracowanie niewłaściwych nawyków. Ponadto najbliżsi często nie potrafią obiektywnie ocenić naszego poziomu ani dostrzec subtelnych błędów w technice – skupiają się raczej na wspólnej zabawie niż na metodycznej pracy nad podstawami.

Najkorzystniejsza opcja to nauka jazdy na nartach z instruktorem PZN (beskidsportarena.pl). Taka osoba całkowicie poświęci uwagę tylko nam, opisze dokładnie każdą część sprzętu, podpowie jak go dobierać, jak zakładać, a także pokaże jak powinno się zachować na stoku. To istotne by wiedzieć, jak wstawać nim się upadnie, jaką postawę przyjmować, jakie ruchy wykonywać. Pokaże proste ćwiczenia i wskaże nam błędy na bieżąco, zanim zdążą się utrwalić. Instruktor dostosowuje tempo nauki do indywidualnych predyspozycji, co sprawia, że postępy przychodzą szybciej i bezpieczniej. Po takich lekcjach można potem także samemu lub ze znajomymi jeszcze ćwiczyć, wiedząc już dokładnie na czym polega prawidłowa technika.

Narciarz zjeżdżający po stoku

Pierwsze kroki — od chodzenia w butach do jazdy na płaskim

Chcąc uczyć się jazdy na nartach pierwsze o czym myślimy to odpowiedni sprzęt. Fakt – rzeczywiście będzie on potrzebny i powinien być też właściwie dobrany, ale to jeszcze nie wszystko. Pierwsze kroki na nartach to dosłownie pierwsze kroki! Chodzi o to, że zakładając po raz pierwszy buty narciarskie, trzeba będzie nauczyć się w nich poruszać. Powód? Buty te są inne od standardowych i noga jest w nich inaczej ułożona – przechylona do przodu, sztywno unieruchomiona w kostce – więc chodzenie w nich nie jest takie proste jak mogłoby się wydawać! Warto poćwiczyć to najpierw na sucho, w domu lub w wypożyczalni, i dopiero potem na stoku. Kilka minut marszu po płaskiej powierzchni wystarczy, by przyzwyczaić się do nowej biomechaniki ruchu.

Nauka bezpiecznego upadania

Druga sprawa to nauka upadania. Dlaczego jest to ważne? To przydatna wiedza w sytuacji krytycznej, gdy zdarzy się wypadek i na stoku stracimy równowagę. Dzięki tej umiejętności będziemy w stanie zminimalizować ryzyko kontuzji – zamiast sztywno wywrócić się na plecy lub bok, uczymy się kontrolowanego opadania na biodro i zgięcie kolan, co chroni nadgarstki, stawy barkowe i kręgosłup. Warto przetrenować to na płaskim terenie zanim ruszymy na stok.

Poruszanie się z nartami na płaskim

Dopiero potem przyjdzie czas na naukę poruszania się z nartami doczepionymi do butów. Robi się to na płaskiej powierzchni i musimy opanować dwa style – klasyczny (narty równolegle ułożone) i łyżwowy, w którym odpychamy się brzegiem narty niczym na łyżwach. To ułatwi nam potem jazdę, gdy wybierzemy się na stok, a także pozwoli swobodnie dojechać do wyciągu czy pokonać niewielkie pagórki bez konieczności zdejmowania nart. Dobrze opanowana technika marszu łyżwowego oszczędza mnóstwo energii i frustracji na płaskich odcinkach trasy.

Pług i szus — podstawowe techniki zjazdu

Ostatni etap to nauka jazdy. Styli mamy do wyboru tak naprawdę całe mnóstwo, choć na początku powinniśmy wiedzieć przede wszystkim jak jeździć „pługiem” oraz „szusem”. Pług to technika hamowania i kontrolowanego zjazdu, w której czubki nart zbliżone są do siebie, a tylne części rozsunięte – pozwala to regulować prędkość i wykonywać łagodne skręty. Szus natomiast to jazda prosto z nartami równolegle, osiągająca większą prędkość. Aby opanować te techniki, szczególnie szusowanie, będzie potrzebny do tego czas – kilka sesji na stoku, systematyczne ćwiczenia i cierpliwość wobec własnych błędów.

Narty na wyciągu narciarskim

Dobór sprzętu narciarskiego — co kupić, a co wypożyczyć

Każdy szanujący się narciarz jest odpowiednio przygotowany do jazdy po stoku. Potrzebny będzie tutaj zarówno odpowiedni sprzęt do jazdy, jak i ubrania. Same narty, kijki czy nawet kaski i gogle można wypożyczyć, opłaty zazwyczaj nie są zbyt duże, całą resztę jednak koniecznie trzeba nabyć samodzielnie. Potrzebne będą więc odpowiednie spodnie i kurtka narciarska – wodoodporne, wiatroszczelne, a jednocześnie oddychające, by nie przegrzewać się podczas intensywnego wysiłku. Łatwo można je kupić w każdym sklepie sportowym, również w wersji ekonomicznej dla początkujących.

Pod spód przyda się też dodatkowe zabezpieczenie w postaci bielizny termoaktywnej – odprowadza ona pot od ciała i utrzymuje stałą temperaturę, co chroni przed przeziębieniem i dyskomfortem podczas jazdy. Jeśli chodzi o skarpety, warto zainwestować w specjalne narciarskie – cienkie, bezszwowe, wzmocnione w newralgicznych miejscach – grube skarpety do butów zimowych powodują otarcia i utrudniają kontrolę nad nartami.

Co do samego sprzętu, w wypożyczalni zazwyczaj dobierają go indywidualnie na podstawie wzrostu, wagi i poziomu zaawansowania, więc nie powinno być z tym problemu. To pozwoli nam potem ocenić, jaki sprzęt będzie dla nas najlepszy, gdy zdecydujemy się kupić własny. Na początku lepiej nie inwestować w drogie modele – dopiero po kilku sezonach będziemy wiedzieć, jaki styl jazdy i jaki typ nart nam odpowiada.

Wybór stoku — gdzie zacząć naukę

Tak naprawdę naukę jazdy na nartach można zacząć gdziekolwiek. Nie musi być to wielki kurort, równie dobrze sprawdzi się niewielkie wzgórze niedaleko naszego domu, pod warunkiem, że jest wystarczająco szerokie i niezatłoczone. Lokalny stoczek ma jedną fundamentalną zaletę – brak tłumów i presji czasowej pozwala na spokojną naukę bez stresu.

Oczywiście, chcąc pobierać profesjonalną naukę, najczęściej wybieramy kurorty narciarskie – tutaj najlepiej kierować się zasadą, by było jak najmniej ludzi. Zbyt zatłoczone stoki będą dużą przeszkodą do nauki dla osób, które jeszcze nigdy nie jeździły na nartach, a w nauce istotne jest, by nic nam nie przeszkadzało. Duża liczba narciarzy na trasie zmusza początkujących do ciągłego omijania przeszkód, co rozprasza uwagę i uniemożliwia skupienie się na technice. Gdy staniemy się bardziej doświadczeni, żaden stok nie będzie nam straszny – wówczas spokojnie poradzimy sobie nawet w weekendowym tłumie.

Warto również zwrócić uwagę na dostępność wyciągu dla początkujących – orczyk lub talerz to rozwiązania znacznie łatwiejsze w obsłudze niż krzesełko czy gondola. Pierwsza jazda wyciągiem może być stresująca, dlatego dobrze jest wybrać stok z łatwym, wolno poruszającym się wyciągiem dla dzieci i debiutantów.

zostaw komentarz