Jak napisać mail do wykładowcy

Na studiach wielokrotnie będziesz zmuszony do tego, żeby napisać mail do wykładowcy. Powodów może być wiele, ale głównie chodzi o to, że miałeś imprezę, a właściwie wiele imprez, i nie napisałeś pracy zaliczeniowej. Pamiętaj, że w takim wypadku nie popłaca szczerość – lepiej być bardziej enigmatycznym lub po prostu kłamać zamiast napisać, że zachlałeś. Zobacz, na co zwrócić uwagę, żeby Twój mail nie został potraktowany jako spam.

1. Właściwie tytułuj

Wykładowcy to dumni ludzie, którzy spędzili niemało czasu, żeby zdobyć odpowiednie stanowisko na uniwersytecie. Uwielbiają w większości posługiwać się swoim tytułami i bardzo irytują się, jeśli ktoś zaniża ich rangę. Z tego powodu w korespondencji powinieneś zawsze zwracać się do nich we właściwy sposób. Zapomnij o formach Pan/Pani. Życie na uczelni rządzi się innymi prawami.

Poniżej ściągawka:

  • Doktorant  – to jeszcze nie doktor, ale osoba, która ukończyła studia i znajduje się na studiach doktoranckich. Piszesz: Panie Magistrze/Pani Magister;
  • Doktor – w tym wypadku nie ma żadnych kontrowersji: Panie Doktorze/Pani Doktor;
  • Doktor habilitowany – chociaż w teorii powinniśmy pisać tak jak w poprzednim wypadku, to jednak tradycja nakazuje nam używanie formy: Panie Profesorze/Pani Profesor. Wrażliwe na tym punkcie są osoby, które właśnie się habilitowały, co oznacza, że straciły kilka lat życia na czytanie książek, których nikt nie chce czytać. Nie róbcie im więc  przykrości.
  • Profesor – niezależnie od tego, czy jest to profesor uniwersytecki czy belwederski, zwracamy się do niego per profesorze.

2. Zadbaj o styl i ortografię

Pamiętaj, że piszesz oficjalny mail, więc musisz używać wszystkich konwencjonalnych zwrotów. Nie możesz stosować kolokwialnych nazw i skrótów. Staraj się układać pełne zdania, stosować właściwą interpunkcję i ortografię. Wykładowca na pewno na to zwróci uwagę i może to być jeden z powodów, by nie spełnić Twojej prośby.

koperta ze znaczkiem @

3. Nie pisz, że wykładowca coś musi

Pamiętaj, że zwykle to Ty potrzebujesz czegoś od wykładowcy, a nie on od Ciebie, więc nie pisz w pierwszym mailu, że coś jest jego obowiązkiem lub że musi coś zrobić, bo jeśli trafisz na osobę z wybujałym ego, to możesz nie dostać tego, czego chcesz. Znacznie bardziej stosowne będzie spytanie się o pewne możliwości lub wyrażenie prośby.

4. Dobrze argumentuj

Jak już wspomniałem we wstępie, szczerość nie zawsze popłaca. Warto się więc wysilić, by wymyślić wiarygodne, bądź efektowne kłamstwo, które przekona wykładowcę do dania Wam drugiej szansy. Jeśli byłeś na imprezie rodzinnej i wypiłeś za dużo alkoholu, to napisz: ważne wydarzenia rodzinne uniemożliwiły mi napisanie pracy zaliczeniowej w wyznaczonym terminie. Jeśli zapiłeś z kumplami i miałeś kaca: niespodziewana choroba pokrzyżowała mi plany i nie byłem w stanie wysłać pracy na czas.

Pamiętaj, żeby być miłym, uprzejmym, stosować przecinki we właściwych miejscach i niczego nie żądać. Wykładowcy też kiedyś byli studentami i przy odrobinie szacunku z Twojej strony, na pewno zgodzą się na niejedną Twoją prośbę. Oczywiście wiedzą oni, że Twoje argumenty to jedna wielka ściema, jednak sami dobrze jeszcze pamiętają czasy, w których to oni stawali na głowie, by zdobyć wpis do indeksu.

Zostaw komentarz